środa, 29 stycznia 2014

Epilog + Mowa kompletnie zakończająca historię

EPILOG

(Melodia w tle: >Yiruma – Kiss The Rain<)

Droga Hermiono,
  Minął już rok, od tego tragicznego dnia. Codziennie przychodziłem, zatrzymywałem i klękałem przed Twym marmurowym grobem. Na jego płaszczyźnie postawiłem Twoje ulubione kwiaty… Róże, konwalie, tulipany oraz fiołki. Kiedy na nie patrzę, przypominasz mi się Ty.
  Nie masz pojęcia, jak bardzo mi Cię brakuje.
  Nie chciałem pozwolić na to, by nasza mała Kaja była na Twoim pogrzebie. Razem z Harrym i Jean uważaliśmy, by zapamiętała Cię uśmiechniętą. By zapamiętała te ciepło w Twych czekoladowych oczach.
  Chciałbym Ci podziękować…
  Za to, że uwolniłaś mnie od tej całej przeszłości.
  Za to, że poświęciłaś swój czas na to, by się zająć całą tą sprawą, jaka była pomoc, bym sobie o Tobie przypomniał.
  Jesteś dla mnie wszystkim.
  Nigdy nie przestanę Cię kochać.
  Patrząc na tabliczkę z Twoim imieniem i naszym nazwiskiem, zaczynam płakać. Po prostu ukazuję słabość. Jednak po chwili przestaję.
  Wiesz dlaczego?
  Bo wyobrażam sobie Ciebie, jak stajesz obok mnie, obejmujesz mnie opiekuńczo ramieniem i mówisz „Nie płacz. Powiedziałeś, że mimo wszystko, co się stanie, nadal będę o Tobie pamiętała, także o mnie nie zapomnisz”.
  To jest prawda. Powiedziałem. Może uznasz mnie za wariata, ale… wgłębi duszy… przez cały ten czas… Ciągle Cię kochałem.
  Gdy byliśmy w nad jeziorem… Kiedy wepchnęłaś mnie do wody, a potem Cię do siebie przyciągnąłem… Jak wtedy byliśmy wodzie, aż do zachodu słońca… Gdy byliśmy w tym ogrodzie, jak chciałaś mnie uwolnić od poczucia winy, po tym, co Ci zrobiłem w szóstej klasie…
  Żałuję, że sobie od razu tego nie przypomniałem…
  Dlaczego musiało to dopiero nadejść, kiedy widziałem, jak on Cię zabił…
  Jak wtedy stanęłaś przede mną i nie pozwoliłaś na moją śmierć…
  Gdy ją sama poniosłaś…
  I widziałem pustkę w Twoich oczach…
  Dopiero wtedy sobie wszystko uświadomiłem.
  Wybacz mi kochanie. Wybacz za to, że nie przypomniałem sobie tych chwil. Za to, że cierpiałaś. Przeze mnie. Za to, że nie umiałem Cię ochronić, przed niebezpieczeństwem.
  Byliśmy małżeństwem ponad 20 lat… A ciągle czuliśmy się jak młoda para… Tak jak wtedy, gdy poprosiłem Cię o zostanie moją żoną. Tak jak wtedy, gdy zakładaliśmy sobie obrączki… Jak wtedy, kiedy tańczyliśmy ze sobą, patrząc sobie głęboko w oczy… Tak jak przez te wszystkie lata.
  Pod datą Twojej śmierci, na środku, widnieje napis.
  Napis, który został wyrzeźbiony przeze mnie.
  Tak samo, jak cała ta tabliczka.
  „Till I Forget About You
  Na pewno wiesz, co to oznacza.
  A oznacza to…
  „Aż o Tobie nie zapomnę
  Zapamiętaj: Nigdy już o Tobie nie zapomnę. Nigdy. To Ty ukazałaś mi dobrą stronę tego całego świata. To Ty obdarzyłaś mnie pięknymi, dobrymi dziećmi.
  Gdy ich widzę… I gdy patrzę w oczy Harry’ego… Przypominają mi się Twoje oczy. To on, odziedziczył je po Tobie. A kiedy patrzę na uśmiech Jean, bądź Kai… Przypomina mi się Twój promienny uśmiech. Chociaż maleńki. Jednak szczery i piękny.
  Nie mam pojęcia, za kogo mnie uważałaś, gdy jeszcze żyłaś.
  Nie pamiętałem Cię.
  Nie zasługuję na wybaczenie.
  Jednak wybacz.
  Sumienie mi nie daje spokoju.
  Jestem tchórzem.
  Jestem słaby.
  Jestem bezradny.
  Jestem nikim, bez przewodnika, który miałem przez tyle lat.
  Byłaś nim Ty, Mionka.
  Może patrzysz teraz na mnie z góry i się śmiejesz z mojej głupoty, jednak teraz jestem szczery. A szczerości nauczyłem się od Ciebie.
  Nigdy o mnie nie zapomnij. Tak, jak ja, nigdy nie zapomnę o Tobie.
Kocham Cię.
Twój na wieki,
Draco.

                Blondyn przyczepił ten list do kamiennej tabliczki, którą sam wykonał i oparł o nagrobek. Spojrzał na zdjęcie swej ukochanej żony. Czuł ogromną pustkę. Jego serce zostało skradzione i zakopane razem z nią w jednym grobie. Położył kolejny bukiet czerwonych róż przy liście. Stanął naprzeciwko i dalej patrzył się na napis.
                -Draco…
                Uniósł wyżej głowę. Bardzo dobrze znał ten głos. Odwrócił się i ujrzał przed sobą zjawę. Zjawę ukochanej. Miała uśmiech na twarzy, a ubrana była w długą, białą suknię, a z jej pleców wychodziły wielkie skrzydła. Jej brązowe włosy były teraz długie. Sięgały jej do nadgarstków. Boczne kosmyki włosów miała luźno spięte z tyłu. Widział ją w postaci anioła.
                -Wybacz mi, Hermiono… - Zaszkliły mu się oczy.
                -Nie masz za co – powiedziała spokojnym, delikatnym głosem.
                -Mam. Zapomniałem o chwilach z tobą spędzonych, aż do tego tragicznego dnia.
                Pokręciła delikatnie głową i do niego podeszła. Położyła swoją dłoń na jego ramieniu i spojrzała mu w oczy.
                -Jestem szczęśliwa, Draconie. Szczęśliwa, gdyż pozwoliłeś sobie pomóc. Szczęśliwa, że tutaj jesteś. – Zamilkła na chwilę. – Napisałeś piękny list. Dziękuję ci za niego.
                -Wyraziłem to, co czuję.
                -I to jest właśnie najważniejsze. Kiedy było to wszystko… te przypominanie… Chciałam głównie tego cię nauczyć. Być umiał wyrazić swoje uczucia. Te, które są w tobie najgłębiej.
                -Wiem o tym – szepnął. – Tęsknię za tobą.
                -Ja także. Jednak nigdy nie jesteś sam. Zawsze o pomoc będziesz się mógł zwrócić do dzieci, a ja – położyła swoją rękę na torsie partnera, gdzie znajdowało się serce – zawsze będę tutaj.
                -Czy… Jesteś taka jak mama? Znaczy… że można cię normalnie przytulić…?
                Kiwnęła głową. Bez zbędnych słów, przytuliła go do siebie. Oparł swój policzek o jej głowę i wypuścił łzy. Odczepiła się od niego, ujęła jego policzki dłońmi, przez co popatrzył jej w oczy. Uśmiechnęła się delikatnie.
                -Wiesz co takiego było najpiękniejsze w tym wszystkim? – zapytała.
                -Co takiego?
                -Że znów mogłam cię pokochać.
                Nie umiał wytrzymać. Może była ona duchem, jednak nadal jego żoną, która obdarowała go trójką dzieci. Pocałował ją delikatnie w usta. Ku jego zdziwieniu, jej wargi były… ciepłe. Odwzajemniła pocałunek. Nagle stało się coś, czego nikt by się nie spodziewał…
                Grób Hermiony został rozwalony. Ziemia zaczęła się trząść, a rośliny wraz z trawą płonęły. Draco odczepił się od ust kobiety i patrzył na to wszystko z przerażeniem. Zwrócił swój wzrok na towarzyszkę, która miała smutny wyraz twarzy, a po jej policzku spłynęła łza. Zaczęła znikać.
                -Mionka! – zawołał.
                -Żegnaj… - szepnęła.
                Rozległo się echo tych słów. Jej zjawa zaczynała się coraz bardziej rozpływać. Chciał ją złapać, jednak nie potrafił. Zniknęła całkowicie.
                Rozpłakał się. Szeptał rozpaczliwie jej imię.
                Wybiegł z cmentarza i ruszył biegiem w stronę jednej, z wielkich londyńskich rzek. Kiedy tylko stanął na moście nad wodą, spojrzał na taflę i ujrzał ponownie jej twarz, jednakże szybko jej oblicze zniknęło. Wziął głęboki wdech, zamknął oczy i wyskoczył. Rozległ się głośny plusk wody.
*
(Muzyka w tle: >BTR – Worldwide< {Do KOŃCA EPILOGU})
                Otworzył gwałtownie oczy. Oddychał szybko i głęboko. Znajdował się w jakieś sypialni. Rozejrzał się. Przy wyjściu na balkon spostrzegł sylwetkę kobiety. Miała rozpuszczone włosy, a sięgały jej właśnie do pasa i miała je spięte na bokach. Tak jak to było w tym cmentarzu. Jednakże miała inny ubiór. Miała na sobie założoną czarną sukienkę, sięgającą do jej kolan. Góra była tak do niej dopasowana, że ukazała dokładnie jej szczupłą talię. Nie miała także skrzydeł anioła.
                Usłyszała, że coś się poruszyło. Odwróciła gwałtownie głowę w stronę łoża i uśmiechnęła się. Szybko podbiegła do ukochanego i na niego wpadła, przyciskając jego ciało. Przytuliła się do niego bardzo mocno. Przewróciła się na bok, że leżała obok niego. Spostrzegł na jej policzkach ślady po łzach, a te piękne oczy były zapuchnięte i zaczerwienione od płaczu.
                -Draco… - szepnęła.
                -Co się działo?
                -Byłeś w śpiączce. Minął rok i prawie jeden miesiąc… Miałeś z Jean i moim bratem wypadek. Potem byłeś nieprzytomny i do tej pory byłeś w mocnej śpiączce.
                Czyli to wszystko było w jego głowie… Jednakże… dokładnie to nie wszystko.
                Nie miał pojęcia, że James Potter i Kaja/Nina Snape żyją i przytrafiło im się to, co mu się „przyśniło”. Nie licząc całego porwania…
~***~
                -Wszystko już w porządku?
                Nina uśmiechnęła się do przyjaciela. Wróć! Swojego ukochanego. Minęło bardzo dużo czasu, by nabrała zaufania do rodziny, siebie, a najważniejsze – do niego.
                Kochała go. Kochała go takiego, jaki jest. Jego charakter. Jego zaangażowanie w pomoc. Także pokochała swojego małego braciszka, Alana. Był taki słodki… Taki maleńki… Cieszyła się, widząc szczęśliwych rodziców, którzy opiekowali się chłopczykiem.
                Wracając do Niny i Nikodema…
                Kiedy byli jeszcze bardzo młodzi, była w nim zakochana. Albo najwyżej na początku było to tylko zauroczenie, jednakże ciągle to do niego czuła. Zorientowała się, że to z Jamesem, to było TYLKO zmniejszenie tęsknoty za jej najlepszym przyjacielem z dzieciństwa.
                Nie byli wprawdzie parą, jednakże to nie wykluczało tego uczucia. Widziała, iż zależy mu na niej. Że nie jest dla niego tylko najlepszą przyjaciółką od serca.
                -Tak. Dziękuję. Nienawidzę mieć skręconej kostki – zaśmiała się.
                -Trzeci raz, na pewno się to nie stanie – uśmiechnął się, siadając na skraju łóżka przyjaciółki.
                -A skąd wiesz? Nigdy nic nie wiadomo – roześmiała się głośniej.
                -Właśnie… Nina… Chciałbym poruszyć jeden temat…
                -Jaki…? – zapytała niepewnie.
                -Czy… Czy ty… chciałabyś… - jąkał się.
                -Wyduś to w końcu z siebie! – zawołała lekko rozbawiona.
                -Ja…
                Bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, pocałował ją w usta. Miała takie… ciepłe, delikatnie, miękkie… Po chwili oddała pocałunek. Chwilę później, odczepili swoje wargi.
                -Nina… - zaczął.
                -Kocham cię, Nikodemie – odparła na jednym wydechu.
                Posłał jej uśmiech. Obydwoje byli szczęśliwi. Cieszyli się tym, że są obok siebie. Obok siebie, by być razem. By obdarowywać się miłością.
~***~
                -Czyli nic nie było z tą całą amnezją? – upewniał się.
                -Na pewno. To był tylko „sen”. Wszystko jest dobrze. Jesteśmy zdrowi, a teraz szczęśliwi, bo się przebudziłeś. – Pocałowała go w usta.
                -Kaja jest bezpieczna? Nigdy nie rzucono na nią Cruciatusa?
                -Bądź tego pewny, kochanie. Jest dobrze. Kaja jeszcze śpi, bo jest dość wcześnie.
                Wszelkie jego wątpliwości zniknęły. Był już w stu procentach pewny, iż był to tylko straszny koszmar.
                -Mamusiu! – dobiegł ich szept małej dziewczynki, która skradła się do ich sypialni. – Mogę tutaj trochę pobyć? – Zauważyła, że jej tata ma otwarte oczy i się do niej uśmiecha. – TATUŚ! – zawołała i wskoczyła na łóżko, przytulając go mocno do siebie. Oddał uścisk. Kobieta uśmiechnęła się na ten widok.
                -Znów ten koszmar? – spytała czule dziewczynkę.        
                -Tak…
                -Oj nie bój się. Te stworki nic ci nie zrobią. Może są jednak miłe?
                Zaśmiali się. Kaja położyła się pomiędzy rodzicami i przymknęła powieki, po czym szybko zasnęła.
                -Wiesz co ci powiem, kochanie? – odezwał się po chwili ciszy.
                -Co takiego? – zapytała.
                -Że przez to wszystko, znów mogłem cię pokochać.
                Popatrzyła na niego zdziwiona. Nie miała pojęcia o co chodzi. Wyczytał to.
                -Nie musisz wiedzieć. Wystarczy, byś zapamiętała te słowa: Till I Forget About You.

====================================================
Na początek...
Chciałabym podziękować To$ce, ciotce chrzestnej, Domi, Av, Olciak, Lau_Tui_Cantante oraz całej załodze na ZO za... Za prezent. Właśnie dzisiaj go obejrzałam... Miałam łzy w oczach, oczywiście ze szczęścia. Dziękuję Wam ! <3 . Poprawiliście mi tym humor, oraz... No po prostu... Brak mi słów! Jeszcze takiego cudownego prezentu nigdy nie miałam! Dziękuję głównie właśnie To$ce, która to wymyśliła. Dziękuję! <3
Dziękuję w ogóle WSZYSTKIM! Tym co przesłali filmiki, zdjęcia... Po prostu wszystkim <3 Jesteście kochani! ;**
Co do bloga...
Tak... Doszliśmy do końca...
Jeżeli chodzi o PDF "Till I Forget About You" ... Jeszcze do niego nie zasiadłam... Po prostu miałam pewien... problem (?) z przyjacielem. Jednak już się wyjaśniło... Na szczęście :) .
Chciałabym podziękować:
♪ To$ce
♪ Nikodemowi
♪ Avadzie Snape
♪ Zielonoo ;*
♪ Dragon Eye
♪ Olciak
♪ Gisi
♪ Clover
♪ Lau_Tui_Cantate
♪ Alhenie
♪ Pauli ;D
♪ Majce
♪ oraz wiele, wiele innym... 
Mimo że wiele osób także nie komentowało, bądź nie było na bieżąco, to dziękuję WSZYSTKIM tym, którzy... no po prostu przeczytali chociaż jedno słowo tego opowiadania. Że jednak coś przeczytali to, co wypłynęło "z moich dłoni". Patrząc na pierwszy rozdział w ogóle opowiadania "Zakazanej", a patrząc na te najnowsze... Przyznaję, że przez te więcej niż 10 miesięcy, rozwinęłam się. Pozwoliliście mi rozwinąć pasję... Dziękuję Wam za to <3 
Nim zapomnę... Proszę o to, że Ci, którzy chcą PDF "Till I Forget" niech napiszą do mnie na klaudinka1999.1999@gmail.com z "tematem" PDF "Till I Forget" !
Ten kto przeczytał tę historię, bądź chociaż jeden rozdział, niech pozostawi TUTAJ ślad w postaci komentarza :) .
A tutaj taki bonus, wykonany przez niejakiego... Nikodema. Jest to filmik wykonany przez niego (jbc mamy te same programy, na których robimy filmiki xD) . Ta menda skorzystała z okazji, jak poszłam do łazienki, a on miał mój laptop i se pobrał informacje, menda ! XD <3 . Łapcie!


Cóż by tu jeszcze... A tak! Powód dla jakiego postawiłam post "Sóweczka" :D  . Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam Wasze ulubione sceny... Nie jestem najbardziej pewna co do ulubionej sceny Olciak... Było podane, że HP i ZF ... 
Macie! :D


To cóż by tu jeszcze...?
"Stay With Me" oraz "Explore Me Again" zostało założone, oraz rozpoczęte. Linki znajdziecie na pasku bocznym, gdzie jest lista moich (s)tworków :D .
Chciałabym Wam także podziękować... Za tylu obserwatorów, za komentarze, za każde wejście, za to, że jesteście ze mną! <3 
To Wy razem ze mną pisaliście tę historię... 
Dziękuję.
Wasza na zawsze...
Kaja.

20 komentarzy:

  1. Hej.:)
    Przede wszystkim przepraszam, że nie komentowałam tej części opowiadania. Wiedz, że byłam na bieżąco, śledziłam wszystkie posty, tylko jakoś brak czasu nie pozwolił mi na pokomentowanie.
    Całe opowiadanie było cudowne. Nie masz pojęcia, jak bardzo rozwinęłaś się od samego początku. Jesteś niesamowitą dziewczyną, która stworzyła piękną historię.:) Nawet nie wiesz, jak mi ulżyło, gdy te ostatnie wydarzenia okazały się snem Draco..
    Nie wiem, co mam ci napisać. DZIĘKUJĘ za całe to opowiadanie. Za wszystkie emocje, jakie w nie przelałaś. Za to, że swoim optymizmem i radością zarażałaś innych do czytania.
    Nie będę się żegnać, bo przecież piszesz nową historię.:)
    Tak więc dziękuję ci za tego bloga.:)
    AAA i w ogóle WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KAJA.:***
    Pozdrawiam,
    la_tua_cantante_

    PS. Nie masz za co dziękować.:) Jeśli już to dziękuj Tośce.:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze Wszystkiego Najlepszego!
    Po drugie Wspaniałe zakończenie! Jak sie cieszę , że Hermiona jednak nie zginęła!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc tak KAJA DLACZEGO MI TO ZROBIŁAŚ ?!Przez ciebie sie popłakałam czytając ten list no ejj weź jak mogłaś płakałam na końcu i na początku ... (dlaczego ja się do tego przyznaje ?! :d ) Nigdy nie komentowałam twojego opowiadania tak jak żadnego innego ale musze ci pogratulować to opowiadanie było poprostu tak świetne , tak wspaniałe tak WOW ! Mam zamiar czytać twoje inne opowiadania i komentować częściej ;)
    Aha no i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !

    OdpowiedzUsuń
  4. On żyje jednak cieszę sie na początku ryczałam jak czytałam list a teraz sie cieszę i smuce bo już jest koniec ;( ale zarazem sie cieszę bo Herma żyje... niewierze że to koniec no cóż zawsze jest ten dzień no to... Wszystkiego najlepsZego 100 lat i spełnienia marzeń
    Paula; D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Nie wierze, ze to koniec. To wszystko sie tak szybko potoczylo. Jeszcze pamietam jak zaczelam to czytac, jakby to wczoraj bylo. A teraz? Koniec.
    Epilog szczerze niesamowity! Takiego zakonczenia nie spodziewalabym sie w zyciu! A tu taka niespodzianka ! W ogole ten list taki cudowny ( nie mam pojecia wgl skad masz taki talent.. z choinki sie urwalas? - ja sie tylko upewniam. :D ) hihih. ;* a potem jeszcze ta akcja przy tym grobie i takie nagle przebudzenie.. nie no szok!
    Oh..;p no i znowu powracając do moich stekan.. ja nie chce konca! To strasznie za szybko sie skonczylo. Za szybko! ;>
    Ale dobrze, ze jest "stay with me", bynajmniej sie nie rozstaniemy na dlugo. *-* juz sie rozdzialu doczekac nie moge! Grrr..;*
    A tak poza tym z okazji, ze masz dzisiaj URODZINY (!) A to bardzo wazne swieto, zycze Ci Wszystkiego Najlepszego, spelnienia najskrytszych marzen, zebys nigdy o nas nie zapomniala i w ogole o tym blogu..:D zebys miala weny na cale zycie a w przyszlosci tez i dzieci.. i zeby one kontynuowaly blogowe Twoje zycie. ;) no i zdrowia tez Ci zycze, bo bez niego licho bierze i czego tam sobie jeszcze pragniesz. ;*
    No to ten "Till I forget about you". <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łeee.. a mialo byc takie ladne zakonczenie, asle musze to jeszcze dopisac. ;* wlasnie filmiki obejrzalam! OBA !! Nikodem.. Jestes genialny ! Juz Cie lubie, za toze jestes z Nia - Kaja.;) wiem, ze Kaja Ci to pewnie pokaze.. haha. Wiem, wiem, glupia jestem, ale strzelilam buraka kiedy zobaczylam w filmiku moją wypowiedz.. a raczej rozmowe. :) hihih..;* ale to taki drobny szczegol.. nic waznego.. (ale policzki do teraz mnie pieka.*-*)
      A co do filmiku ze scenami.. pomysl genialny!! Kompletnie nie wiedzialam na poczatku co kombinujesz i O(!) Juz wiem! :D haha. Fajne polaczenie i wgl.. Ci ludzie maja naprawde gust. ;) jak ja kocham Harry'ego Pottera ( w sensie tytulowym, bo kocham Dracona... <3 on jest cudowny..;** nie mowiac o Tomie.)
      Koncze bo sie rozpisuje.. komu to sie bedzie czytac chcialo (?).. chyba tylko kochanej Kaji.. (no co? Nie smiej sie ze mnie..xdd bynajmniej mnie zapamietasz ) hahaha..;* pozdrawiam! :)
      Jak cos to jestem Zielonoo;* ta od mruczenia...: Mrrr..;*

      Usuń
  6. W dniu Twych Urodzin, moja kochana
    życzę Ci pięknych chwil już od rana,
    lekkich wieczorów i miękkich nocy,
    niech nigdy blasku nie tracą Twe oczy…
    Wszystkiego najlepszego!
    Genialny epilog. Ten list Dracona.. Cudowny!
    To wszystko było snem i Hermiona żyje!
    Nie mogłam pogodzić się z jej śmiercią..
    W sumie dobrze, bo nadal żyje!
    Filmik cudowny, epicki, wyśmienity..!
    Nie ma za co dziękować. Ja dziękuję za takiego pięknego bloga!
    Pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Blog jest wspaniały i całe opowiadanie również. Szkoda że już dobiegło końca :( nadal nie mogę uwierzyć że to koniec tego opowiadania. Epilog był po prostu genialny.

    OdpowiedzUsuń
  8. MASZ WIELKIE SZCZĘŚCIE, ŻE ONA ŻYJE!
    No! Drugi raz się popłakałam czytając ten list. ;-; W ogóle cały epilog czytałam kilka razy!
    Jezu jak ci zazdroszczę takiego talentu. Świetnie piszesz, genialnie, wspaniale!
    Mimo, że nie byłam od początku (doszłam chyba jak był 20-21 rozdział Zakazanej) to cieszę się, że zaczęłam to czytać! Dziękuj facebookowi, że znalazłam to opowiadanie! Hyhy :3
    Filmiki cudowne! *.*
    Dziękuję, że byłaś, że jesteś i mam nadzieję, że nadal będziesz! :*
    Pozdrawiam i jeszcze więcej weny! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak co dzień wchodzę na twojego bloga.
    Patrze. Nowa notka. Epilog. Zaczęłam ryczeć.
    Będę czytać inne twoje blogi.
    Życzę weny! :)
    Julie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku on jednak nie stracił pamięci.I Herm żyję. Nie wierzę :D Rozdział genialny. Nie spodziewałam sie takiego zakończenia <3 Jesteś cudowna.Prawie popłakał sie czytając ten list. Nie ma za co dziękować, to ja dziękuje za ten blog najlepszy jaki czytałam. Szkoda, że już koniec. ~Majka

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakończeni zaskakujące, piękne i jednocześnie momentami trochę smutne. Brawo!
    Dziękuję za podziękowania :*
    U mnie rozdział 16!

    -----
    clover.
    http://hgranger-dmalfoy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Na wstępie przepraszam, że dopiero teraz- manewry ratownicze wykańczają człowieka...(budzą Cię o godzinie 4.00 śpiewając "Kiedy ranne wstają zorze", bucząc ręczną syreną strażacką nad uchem i mówiąc, że masz minutę na wygramolenie się ze śpiwora i dobiegnięcie ze sprzętem(wielka torba medyczna, szyny i deska ortopedyczne) na garaż ^.^)
    A co do opowiadania:
    *mimo, że mało komentowałam czytałam wszystko ^.^
    *epilog zaskoczył mnie całkowicie, a czytając list Dracona do Miony prawie się popłakałam (nie mogłam płakać bo czytałam w autobusie ^.^)
    *CHCĘ PDF! (najlepiej całości zakazanej)
    *pisz dalej i podsyłaj mi info na gg, jakbyś mogła oczywiście ^.^

    Dzieki za milenie życia Twoim blogiem :)

    Buziaki Alhena :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny epilog... I aż dziwnie mi się żegnać z tą historią...
    Chciałam napisać długi komentarz, no wiesz, tak podsumować całą opowieść, bo na to zasługujesz, ale chyba nie jestem w stanie... Czy to dlatego, że jakoś nie mogę uwierzyć, że to już koniec tej opowieści, czy dlatego, że nie mam weny.
    Musisz się wiec zadowolić tym, że masz mój szacunek i moje uznanie za to, jak rozwijasz się z każdym postem. Naprawdę, gratulacje, tak przyjemnie na to patrzeeć :3 Też bym tak chciała.
    Lumossy

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na kolejną historię!!
    Serdecznie zapraszam również na mojego bloga zala-and-bittersweet.blog.pl Polecam!!
    Wchodźcie i komentujcie, chce znać opinie

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że dopiero teraz, ale nadrabiam. Więc. Kamień spadł mi z serca. Dobrze się wszystko poukładało.
    ~Olciak

    OdpowiedzUsuń
  16. Kaju,
    wiem, że komentarz opóźniony, ale chcę ci serdecznie podziękować :
    za chwile płaczu,
    za chwile śmiechu,
    za momenty grozy
    i za wszystkie zaskoczenia.
    Mam nadzieję, że twoja przygoda z Dramione jeszcze się nie skończyła i że twoja kariera dopiero się rozwija.
    Pozdrawiam, życzę weny i całuję,
    Inna Kaja

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj. Komentuję tylko raz, jednakże chodzi mi tu o całe opowiadanie. Zachwyciłaś mnie do tego stopnia, że sama cos napisałam, choć tylko do szuflady. Nigdy się nie udało nikomu do tego stopnia mnie poruszyć. Masz wspaniały talent i mam nadzieję, że wena nie opuści cię nigdy. Pisz jak najwięcej, bo to co tworzysz jest niezwykłe. Naprawdę.
    Pozdrawiam,
    Raija

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie no nie wierzę to był tylko sen. No tym to mnie mocno zaskoczyłaś :) Epilog oczywiście że fajny i zaskakujący :D No fajnie że Nikodem i Kaja są razem ;) I że w rodzinie Malfoy' ów wszystko dobrze ;)
    Aga W ;)

    OdpowiedzUsuń

Pamiętasz tę zasadę? Czytasz=Komentujesz ?
Żyjcie proszę tą zasadą :) Każdy komentarz motywuje.
Jeżeli nie chcecie z swojego konta, to piszcie anonimem.
Bardzo bym się ucieszyła, gdyby czytelnicy pozostawiali po sobie ślad w postaci komentarza :*

~~Kaja Malfoy