środa, 19 lutego 2014

Odcinek 1 : Przemienienie

PRZENIESIONY Z INNEGO BLOGA NA TEGO !

 -Proszę się uspokoić! - skarciła ich profesorka. - SIADAĆ! - rozkazała wskazując na fotele naprzeciwko niej. Zrobili to z nieukrytą niechęcią. - Jak powiedziałam... Będziecie mieli czas do trzydziestego sierpnia. Proszę być cicho - powiedziała, widząc, jak otwierali już usta. - Będziecie daleko stąd. Daleko od Londynu, Hogwartu, ogólnie cywilizacji. Przybierzecie inne postacie. Zamienicie się w zwierzęta. Będziecie mogli się ze sobą porozumieć, ale ludzie nie będą mogli z wami się porozumieć po ludzku. 
  -W jakie zamienimy się zwierzęta? I co to ma wspólnego z Hogwartem? - zapytała z lekka zirytowana szatynka.
  -Hogwart jest powiązany z waszą relacją. Będziecie musieli w końcu zburzyć ten mur, który sobie postawiliście.
  -O jakich zwierzętach mowa?! - syknął Draco.
  McGonagall oparła się o oparcie fotela i zamiast odpowiedzieć Malfoyowi, odpowiedziała to Hermionie.
  -Twoje ulubione zwierzę. Właśnie w nie.
  -Konie?! - zawołała zaskoczona dziewczyna.
  Przytaknęła.
  -Wypraszam sobie! Nie mam zamiaru być żadnym cholernym koniem!
  -Nie ma pan tutaj nic do gadania! Jeżeli chce pan ukończyć szkołę, to musi pan się do tego dostosować. Jeżeli nie ukończysz szkoły, to wylądujesz w Azkabanie za uczestniczenie w gronie Śmierciożerców - oznajmiła całkowicie poważnie, patrząc swoimi oczami prosto w stalowe i lodowate tęczówki Ślizgona. To go przekonało i jako odpowiedź ciężko westchnął.
  -Jak to ma wszystko działać? - spytała Hermiona przerywając ciszę, która nastała w gabinecie.
  -Będzie to działało tak, że gdy będziecie już tymi końmi, będziecie napotykali na niebezpieczeństwa, przez które będziecie musieli przejść pracą zespołową. Przez te lata nauki, wasze kłótnie stawały się coraz gorsze i trzeba ku temu położyć kres.
  -To niby z jakiej rasy będziemy?! - sarknął blond włosy.
  -Panna Granger będzie z rady Pinto, zaś pan Malfoy będzie mustangiem.
  -Kiedy to ma się wszystko zacząć?
  Dyrektorka uśmiechnęła się tylko tajemniczo. Wstała z miejsca, przeszła na drugi koniec gabinetu, a nastolatkowie ją obserwowali i odwrócili się do tyłu.
  -Życzę powodzenia.
  Wyciągnęła różdżkę i machnęła nią, nim młodziankowie mogli zareagować.
  Gabinet zawirował wokół nich i zaczęli gdzieś znikać, w kręcącym się wokół wirze.
***
  Opadli na ziemię. Było bardzo jasno. Chyba była... Czternasta godzina. Dopiero co był wieczór, a tu znaleźli się w środku dnia! Czuli się także.. inaczej. Spostrzegli... Ogony! Wstali, jednakże okazało się, że mają CZTERY nogi! Zaczęli przyglądać się swoim obecnym postaciom. Było tak, jak im powiedziała nauczycielka transmutacji. Ona była pięknym koniec z białą grzywą i ogonem, a jej sierść była biała z brązowymi plamami. On zaś był silnym mustangiem o jasnej pomarańczy sierścią i czarną grzywą oraz ogonem. Ona była piękną klaczą z rasy Pinto, a on pięknym ogierem zwanym mustangiem.
  -Malfoy...? - spytała poruszając swoją paszczą. Osoby, które stałyby gdzieś na boku, usłyszałyby tylko charakterystyczny koński głos. Jednak ci dwoje rozumieli bez problemu to, bo druga osoba chce powiedzieć.
  -Granger...? Co u licha...? Gdzie my jesteśmy?!
  -Na pewno w jakieś lokalizacji... - spojrzała bezpośrednio na towarzysza. Miał te same tęczówki co w postaci ludzkiej. Stalowe, pełne chłodu i lodu, ale także tajemnicze. Ona zaś posiadała te czekoladowe oczy, które zawsze były wypełnione radosnymi iskierkami.
  Mustang wywrócił oczami i pokręcił delikatnie głową na boki. 
  -To ja wiem, ale gdzie dokładnie?
  -A co ja jestem?! Encyklopedią? Globusem?
  -Co to globus?
  -Z kim ja muszę żyć... Dobra... Co robimy?
  -My? Ja nie mam zamiaru z tobą nigdzie łazić! Sama sobie radź.
  Ogier wyminął towarzyszkę, nie zaszczycając jej ani spojrzeniem/ 
  -A ty?
  Zatrzymał się. Odwrócił swoja głowę w jej stronę. Wyglądała na... zmartwioną?
  -Ja jestem Malfoyem. Malfoyowie zawsze sobie dają radę. 
  I odszedł tylko sobie znanym kierunku.
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Słowa "wypowiedziane" przez naszych bohaterów w postaci koni będą zawsze pisane z uchyloną czcionką.
No... Mam nadzieję, że pomysł na Dramione jest oryginalne :D
Pozdrawiam,
Kaja.
PS Zwiastun jest w trakcie tworzenia :D . Może zajmę się nim dokładniej w nocy ;3
Pamiętać!
Brak komentarzy = Brak rozdziałów
------------------------------------------------------------
No... Czyli drugi odcinek będę już normalnie tutaj dodawała ;)
O opowiadaniu i spis treści z "Zakazanej" jest już "ogarnięte" w zakładkach ;3 . 

15 komentarzy:

  1. Hej :3 Na początek pragnę zaznaczyć ,że to jeden z moich pierwszych komentarzy i proszę o wyrozumiałość. :)
    Dopiero dzisiaj trafiłam na twojego bloga i muszę napisać ,że to opowiadanie zapowiada się ... naprawdę ekstra.
    Jest bardzo oryginalne (o co teraz w internetach bardzo trudno). Czytając to widzę ,że piszesz ,,z łatwością'' i jest to naprawdę fajne. :D No ,a teraz najważniejsze ... "Mustang z Dzikiej Doliny" to bajka mojego dzieciństwa ,a ty dajesz mi możliwość przeczytania czegoś co może przenieść mnie z powrotem w ten świat (ale wraz z inną historią i bohaterami) za co Cię ubóstwiam. ^^
    Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki i życzę weny (która zawsze się przyda).
    Pozdrawiam Weronika

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ok, dobra. To było dziwne XD ale oczywiście pozytywnie ;3 takiego pomysłu jeszcze nie widziałam. Mustang z dzikiej doliny to również moja ukochaną bajka dzieciństwa, więc zostaje, czytam i komentuję :)
    P.S. Oni się naprawde pozabijają XD

    OdpowiedzUsuń
  4. To opowiadanie jest takie... inne. Czekam na kontynuację. Jestem bardzo ciekawa :)
    Dramione True Love <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Końmi? Będzie się działo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Taaak....to będzie dziwneeeee.....
    Czekam na więcej ;)
    Podziwiam oryginalność ;)
    Weny.
    Zapraszam, na panstwoweasley.blogspot.com i proszę o opinie.
    Pozdrawiam,Lili.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sialala... dobra. :D jestem.. komentuje !! Ja chcialabym sie cofnac do Twojego wczesniejszego posta, na temat PDF! Jest szansa ze dostane ta wersje? ;* ogromnie na to licze !! Wedlug mnie tak wgl to dobry pomysl ze przenioslas tamtego bloga tu.. tylko szkoda, ze moje komentarze tez sie nie przeniosa.. ale trudno. Mam nadzieje, ze to nic nie szkodzi, jesli Twoich jakze kochanych postow juz nie skomentuje.. teraz sie biore za czytanie drugiego rozdzialu... ;* ale i tak pozdrawiam, chociaz z cala pewnoscia zaraz to ponowie... :p hahha <3 dobra, ludzie.. tylko nie czytac tego.. wy wgl mnie nie znacie... :D hihiiihih..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mowiac, ze nie skomentuje postow mam na mysli, te poprzednie: wstep... no i ten rozdzial..a raczej odcinek.. jak cos. :D zeby nie bylo, ze nastepnych nie skomentuje, bo ja to jak najbardziej uczynie i to z ogromna ochota. ;*

      Usuń
    2. Hahaha.. napisalam, ze biore sie za czytanie drugiego rozdzialu, patrze, a tu sie okazalo, ze go jeszcze nie ma. :D hihiiihi... Nie ma to jak Zakręcona Zielona. :p oh.. nie czytaj tych glupot.. zauwazylam, ze zaczelo mi teraz pod wieczor odbijac... hahha. Xddd *-* nool lomen de kraaaaj..zartowalam.... nie no cos mnie bierze. Konczeeee !!!! :D i dodawaj ten 2 odcinek, bo nie chce zeby ludzie to przeczytali, bo na jakas idiotke wyjde.. ;> a tak to sie kolejnych dzielem zainteresuja i problem z glowy.... dobra, co ja gadam.. papa.. ;* weny i pozdrawiam jeszcze raz ! :D

      Usuń
  8. Cudne i oryginalne bardzo...świetnie się zapowiada..
    Paula; D

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniki!!! A teraz super uwielbiam konie. Są moją prawdziwą pasją. Jeden z moich ulubionych ma nawet takie znak jak insygnia śmierci. Juppi

    OdpowiedzUsuń
  10. Faaajne. Ale nie, serio super. I koniki! Moja BFF sie ucieszy. I jaka akcja na poczatek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hahahhahah XD zajebiste :D <3!

    OdpowiedzUsuń

Pamiętasz tę zasadę? Czytasz=Komentujesz ?
Żyjcie proszę tą zasadą :) Każdy komentarz motywuje.
Jeżeli nie chcecie z swojego konta, to piszcie anonimem.
Bardzo bym się ucieszyła, gdyby czytelnicy pozostawiali po sobie ślad w postaci komentarza :*

~~Kaja Malfoy