czwartek, 20 lutego 2014

Odcinek 3 : Ucieczka

                Zszokowani patrzyli ciągle na ciemnoskórego mężczyznę. Nie potrafili uwierzyć w to, że Blaise Zabini jest tutaj. Jednak najbardziej niedowierzał Draco. Jak jego przyjaciel znalazł się w tej samej lokalizacji co oni.
                -Sir Jacku! – zawołał ktoś z umundurowanych.
                Z jednej z chatek, wyłonił się jakiś mężczyzna gdzieś około czterdziestki. Miał krótkie, rude włosy oraz tego samego koloru wąsa. Był to sir Jack Cant.
                -Oo… Blaise Zabini – odezwał się Cant. – Który to już raz z tym miesiącu?
                Brunet nie odpowiedział, bo wiedział, iż to było pytanie retoryczne. Rudowłosy przeniósł swój wzrok na zagrodę, gdzie stali uwiązani do słupka wrogowie.
                -Przywiązać go do słupka, który jest za granicami tej zagrody. A mustanga i tę klacz odwiążcie. A do tego przygotujcie ją, bo trzeba będzie ją ujeździć.
~*~
                Draco miał nadzieję, że gdy ten szczur powiedział „odwiążcie” myślał, iż będą mogli stąd uciec. Jego jednak ZNÓW uwiązano, tyle że do innego słupka. Do tego, który był przy uwiązanym Blaisie. Chciał się do niego odezwać, lecz przypomniał sobie, że go nie zrozumie. Przeklęta McGonagall!
                Uniósł w końcu głowę, gdy usłyszał wściekłe brykanie Granger. Miała na ogłowiu nachrapnik, a na grzbiecie było czarne, skórzane siodło. W pysku miała wędzidło. Było widać, że nie znosi tych gadżetów dla koni.
                -Blaise do cholery… Zrób coś! – odezwał się koń.
                Wiele by dał, by towarzysz go zrozumiał. Ten tylko zwrócił swój wzrok ku niemu.
                -Nie brykaj tak, bo to piękności szkodzi – zażartował Zabini.
                Ogier pokręcił łbem. Ponownie uniósł wzrok na klacz. Właśnie buntowała się Cantowi. Ten jednak bez jakichkolwiek delikatności, wsiadł na siodło i siłą przywalił o jej zad biczem. W Malfoyu coś pękło.
                Oderwał się energicznie od słupka, przerywając linę i przeskoczył przez ogrodzenie zagrody. W biegu szturchnął mocno w bok Pinto, przez co Jack prawie zleciał z siodła. Zwierzę chwycił za linę, która ciągle była zawieszona na jej szyi i pociągnąwszy gwałtownie, ruszyła tuż obok arystokraty.
                Przeskoczyli razem przez granicę zagrody, skręcając w stronę bruneta. Zniszczyli słupek, Zabini energicznie w biegu wsiadł na grzbiet przyjaciela i w trójkę podążyli ku wyjściu z grodu. Strażnicy próbowali ich przechwycić, ale im się to nie udało. Zniknęli w puszczy.
~*~
                -Dziękuję wam – zagadnął Blaise, gdy byli już bezpieczni i zeskoczył z grzbietu Malfoya.
                -Blaise do cholery! To ja! Malfoy!
                Zabini tylko się zaśmiał.
                -Oj mustaneczku… Tak słodko wyglądasz, gdy brykasz.
                -DIABLE!
                -Ale muszę przyznać, że kogoś mi przypominasz…
                -No a jak inaczej, Blaise? – uśmiechnął się po końsku. – Jak można takiego seksiaka nie poznać?
                -No jak nie mógłbym cię poznać! – zaśmiał się. – Tobias! Długo cię tu nie było!
                Malfoy otworzył paszczę z zdziwienia. Także się zdenerwował. Przywalił czarnoskóremu  w kolano z kopyta. O dziwo! Zabini nawet nie drgnął, tylko na jego twarzy pojawił się tajemniczy uśmiech.
                -Dobry strzał – skwintował.
                -Jak żeś się tu znalazł do cholery?! – odezwała się Hermiona.
                -Gadaj w końcu z sensem!
                -Robisz z nas debili!
                -Ten jeden raz poprę Granger!
                -Weź się zamknij, Malfoy!
                Rozległ się głośny śmiech. Zwierzęta spojrzały na towarzysza ze złością. Ten po chwili zagwizdał na palcach. Od obu stron były słyszalne odgłosy kopyt, uderzających o piasek, z którego wyrastały pojedyncze odrośle trawy. Spojrzeli na boki i zjawiły się jakieś dwie kobiety, jeżdżące na pięknych, białych koniach. Przerzuciły liny przez szyje Dracona i Miony. Spuścili łby i bez jakichkolwiek sił, ruszyli razem z Zabinim i dwoma nieznanymi kobietami. Były bardzo podobne do chłopaka.

                Malfoy i Granger nadzwyczajnie się poddali. Nie mieli już sił na to, by zbuntować się trójce nowych towarzyszy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Haha... Wybaczcie, ale... haha XD . Dałam nazwisko "Cant" , bo ciągle jestem związana z "Zakazaną" i ciągle będę z nią związana <3 . W końcu to pierwsza moja historia xD . I jako ciekawostkę... Jeżeli połączyć te całe trzy tomy i gdybym wydała tę historię jako książkę, byłaby taka gruba jak "Harry Potter i Zakon Feniksa" ;3 . A może nawet grubsza XD :D
Odcinek mi się podoba, ale... uwierzcie, albo nie: Namęczyłam się. Coś się ze mną dzieje XD . Nie wiem kiedy następny, bo muszę odespać te cztery noce bezsenności XD . W Wordzie były 2 strony... Ale patrzcie na to z pozytywnej strony! Są krótsze, ale: 
1. Częstsze.
2. Będzie więcej odcinków ;3 .
Pozdrawiam,
Kaja.

PS : Dwie sprawy:
  PS1 : Szukam bety, która zna się chociaż trochę także na koniach. Bo nie zawsze jestem pewna, czy daje dobre nazwy różnych akcesorii dla koni itp xD
  PS2 : Szukam kogoś, kto POTRAFI robić szablony na blogspota. Wiele razy już próbowałam zamówić na jakieś szablonarnii, jednakże mi się nie udawało, a na jeden szablon, czekam już od pół roku. Szablonarka przyjęła, a tuż przed jej notką, gdzie miała oddać prace, odeszła z załogi ... Byłby ktoś chętny do tego, by zrobić dla mnie szablon na TEGO bloga? Jest to dla mnie bardzo ważne. O zwiastunie nic nie mówię, bo mi nic nie wychodzi, więc sobie z tym odpuściłam xD . Znajdzie się ktoś taki, kto umie robić szablony? :) .

PPS : Przybył kolejny pomysł XD . http://problemydracona.blogspot.com/ ! Prolog powinien pojawić się jeszcze dzisiaj. Może wieczorkiem ;3 .

9 komentarzy:

  1. Starsznie mi się podoba, chociaż jak dla mnie jest za mało Hermiony.. Ciekawe kim okarzą się te kobiety.. Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział :D To opowiadanie jest takie inne... oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo ! Ciagle cos nowego! Szok! Rozdzial niesamowicie wciagajacy, bo to jest naprawde cos kompletnie innego. :D pozdrawiam i caluje ! ;* weny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła żywcem ściągnięta z bajki "Mustang z dzikiej doliny" z tą różnicą że wsadziłaś w konie Draco i Hermione. Jak dla mnie znacznie przekombinowane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Nie jest ściągnięta żywcem, tylko jest na niej wzorowane. A jedno wyklucza drugie.
      2. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, czy masz na myśli to, że "zabrałam" CAŁĄ fabułę filmu "Mustang z Dzikiej Doliny"? W zakładce o tym opowiadaniu jest napisane : "Właśnie ten film jest moją inspiracją i się na nim wzoruję. (..) OSTRZEGAM ! W opowiadaniu będą się NIEKIEDY pojawiały wydarzenia z filmu "Mustang" ! " . ;3 .
      3. Jeżeli chodzi o "znacznie przekombinowane" ... rozumiem, że masz swoje zdanie, ale staram się niektóre rzeczy "wytłumaczyć" ;) . Sądzę, że takie coś można napisać po zakończeniu historii .. http://sjp.pl/przekombinowa%E6 <- według tego uznaję, że rezultatu JESZCZE nie osiągnęłam, bo nie zakończyłam opowiadania, ale jest to temu bardzo bliskie. Bo historia będzie miała 5-8 odcinków w tym Epilog.

      Usuń
  5. Genialne opowiadanie :)
    Dramione True Love :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny rozdział. A i myślę, że Zabbini wie kto jest kim poza tym ciekawe. Blaise z rodziną?? Uuu.
    Pozdrawiam
    ~Olciak

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspanialy odcinek! Jestes genialna. Masz wene i wgl... Ja w kazdym razie nie mam. Farciara!

    OdpowiedzUsuń

Pamiętasz tę zasadę? Czytasz=Komentujesz ?
Żyjcie proszę tą zasadą :) Każdy komentarz motywuje.
Jeżeli nie chcecie z swojego konta, to piszcie anonimem.
Bardzo bym się ucieszyła, gdyby czytelnicy pozostawiali po sobie ślad w postaci komentarza :*

~~Kaja Malfoy