sobota, 21 czerwca 2014

Chapter 5.3. Wigilia {EPILOG}

 Następnego dnia była już Wigilia.
 Choinka stała ubrana, jej światełka oświetlały pomieszczenie. Na dworze było już ciemno. Hermiona i Draco szykowali stół na wieczerzę, zaś Rosalinde w swojej sukience siedziała na parapecie okna i wypatrywała pierwszej gwiazdy. Uśmiechała się na samą myśl, że są święta. To był jej jeden z ulubionych dni w roku. Śnieg spokojnie opadał na białą warstwę, która pokrywała zieloną trawę. 
 - Nie wierzyłam, że kiedykolwiek spędzę święta z tobą, Malfoy - odparła szatynka, rozkładając sztućce.
 - Ej! Znowu Malfoy, Granger?
 - Znowu Granger?
 Blondyn pokręcił z rozbawienia głową. Nagle coś go popchnęło w stronę kobiety. Spojrzał za siebie.
 - Tom! - zawołał na psa, który zaszczekał i zamerdał ogonem, a następnie podbiegł do Ros i usiadł obok niej.
 Oderwała wzrok od okna i podrapała pupila za uchem. Ten przymrużył oczy. 
 - Oby się ten plan udał, Tomuś... - szepnęła w jego stronę.
~*~
 - Mamo! Tato! Pierwsza gwiazda! - zawołała po kilku minutach, schodząc z parapetu.
 - To chodźcie tu - odezwał się Draco.
 Cała trójka stanęła przy stole i wzięła po jednym opłatku. Draco podszedł do Rosalindy.
 - Życzę ci spokojnych świąt... I mam nadzieję, że...
 - ...że poznamy się lepiej, tato - dokończyła za niego, łamiąc sobie wzajemnie opłatek.
 Następnie podeszła do córki matka.
 - Mamuś... Życzę tobie, byś nie musiała się z niczym denerwować i...
 - ...i byśmy się już nie musiały ukrywać - szepnęła.
 Malfoy podszedł do swojej towarzyszki i połamali wzajemnie sobie opłatek.
 - By znalazła się dla ciebie jakaś miłość, ta szczera i prawdziwa - powiedzieli jednocześnie.
~*~ 
 Po spożytym, wspólnym posiłku, który odbywał się przy spokojnych, wzruszających melodiach, cała trójka usiadła przy choince na kanapie. Rodzicie chcieli, by córka usiadła pomiędzy nimi, ale ona jednak przesiadła się na fotel.To była część planu: Robić wszystko, by byli obok siebie.
 - Ty pierwsza Rosalinde. Wypakuj swoje prezenty - odezwał się.
 - Pozwólcie, że to ja pierwsza dam wam prezent - rzekła trzynastolatka i zniknęła na schodach. 
 Wróciła po chwili z swoją gitarą. Zarzuciła na siebie pas gitarowy, przez co mogła spokojnie stać i grać. Położyła prawy łokieć na boku pudła gitarowego, a drugą zajęła się chwytaniem odpowiednich strun, na odpowiednich progach. Odchrząknęła i zaczęła spokojnie grać. Po chwili śpiewała czystym głosem:

Kiedyś, gdy Cię poznałam
Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje…
Poznałam oczu Twych blask
I chcę je widzieć każdego dnia
Zostań już, ze mną na zawsze
Bym wiedziała, co u Ciebie
Wtedy, będę spokojna
Ze świadomością, że dobrze jest
Już zawsze chce być przy Tobie
Wiedzieć zawsze, co się dzieje*

 Kiedy skończyła, uniosła wzrok z gryfu na rodziców. Mieli szeroko otwarte oczy. Westchnęła.
 - Chodźcie tu obok i zaśpiewajcie ze mną... Taka pewna powolna piosenka...
 Gdy ją posłuchali, przygotowała akord i znów zaczęła grać.

Do you believe me, do you love me
Are you with me, because you want to
Why me, why you
What would you like me to be

I cannot anything, I know very little
And often it is not the way I want
For each night when you sleep with me
I want to give you all the days

Ref
Stay with me
If you love like I do
flowers will wither
And love will last
Stay with me
Despite all my flaws
Stay with me
Paint the grey world

I do not fear difficult moments
I'll kiss your tears
Hug you, caress your pain
When you want, I'll be yours

I will tell you every day
Every day another beautiful fairy-tale
And when the night makes you fall asleep
I will not let you wake up

Ref.Stay with me
If you love like I do
flowers will wither
And love will last
Stay with me
Despite all my flaws
Stay with me
Paint the grey world**

 Spojrzała na rodziców, którzy podczas śpiewu, trzymali się za dłonie. Gdy spostrzegli wzrok córki, od razu puścili swoje ręce. Ta oparła gitarę o fotel. Podeszła do nich i chwyciła ich dłonie. Sprawiła, że znów je ze sobą połączyli. Nie chcieli puścić jej kończyny, więc trzymali się wszyscy za ręce.
 - Zostań ze mną... - zaczęła Rosalinde.
 - ...jeśli kochasz... - kontynuował Draco.
 - ...tak jak ja - dokończyła Hermiona.
~*~
 Minęły dwa lata. 
 Draco i Hermiona byli zaręczeni oraz po raz kolejny, świeżo upieczonymi rodzicami. Zaledwie dwa miesiące temu, na świat przyszedł Sebastian Blaise Malfoy. Piętnastoletnia Rosalinde, która - jak się okazało po wspólnej Wigilii - naprawdę nazywała się Rosalinde Hermione Malfoy, bardzo mocno przywiązała się do swojego młodszego braciszka.
 - Czyli się udało, Tom - powiedziała do swojego psa, kiedy położył się obok niej na jej łóżku.
 Zaszczekał i zamerdał ogonem.
 - Kogo następnego swatamy? - Zaśmiała się. - Już wiem! Czas na Ginny i Blaise'a.
 * - Piosenka mojego autorstwa! (słaba jestem z angielskiego, dlatego dałam wersję polską, ale śpiewana była po angielsku)
 ** - Universe - Zostań ze mną, jeśli kochasz
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak!
W końcu zakończyliśmy to opowiadanie... Najłatwiej pisało mi się ten rozdział, gdyż ten był właśnie ciągle w mojej głowie, gdy wymyślałam tę historię...
 Mam dobrą nowinę!
Jeszcze w tym tygodniu (Jutro, ewentualnie w poniedziałek) będzie "nowe" opowiadanie! :D Taka niespodzianka... Mam już napisany Prolog, więc.. ^^ .
Czekajcie cierpliwie, bo.. może warto xD
Pozdrawiam i dziękuję tym, co czytali te opowiadanie... Może będą także te następne? ;3
Kaja.

10 komentarzy:

  1. O wow! Ale wspaniały epilog. :D normalnie jak ty to robisz, że to wszystko jest takie świetne?!!!! To opowiadanie i wszystkie inne?! No mów! Wyjaw mi swoją tajemnicę skrywaną w ciele i duszy? ;* mi możesz powiedzieć. Nie wydam! *-* słowo harcerza!!! <3
    Ohh. ;* to wszystko jest takie słodkie, Mrrraśne i wgl cudowne! Już nie mogę się doczekać kolejnego opowiadania! :D znająć życie będzie równie wspaniałe co wszystkie inne Twojego autorstwa. Kocham i pozdrawiam ;** przy okazji również przesyłam całuski xdd do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super Kaju!
    Naprawdę piękny rozdział.
    Piosenki... wprost cudne!
    Dzisiaj pisze anonimem, bo z kompa matki...
    Ale potem będę pisać ze swojego konta.
    No, to tyle, bo mi neta rwie.

    Kajuś

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej! :C
    To już koniec? :c Szkoda, ale czekam na nowe opowiadanie, ^^
    Końcówka taka słodka. <3
    Ojej, no nie wiem co powiedzieć.... Czekam na rozdział na RS. :*
    Weny kochana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny epilog :)
    Nie mogę doczekać się nowego opowiadania :)
    Pozdrawiam i weny życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nic nie czytałam, teraz patrze i co widze? Koniec opowiadania.
    Wyszło cudownie. Świetny epilog!
    Czekam na następne opowiadanie.
    Oby było równie dobre jak poprzednie, bo lepsze już być nie może :)
    Weny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta mała była najlepsza! :) śmiałam się za k a ż d y m razem ;) słodko strasznie <3!
    Pozdrawiam
    Lena M. ;*

    Ps. Czekam na kolejny rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno mnie tutaj nie było.. Ale nadrobiłam :-)
    Bardzo fajna była ta historia i ciekawiło mnie jak to zakończysz. I powiem Ci, że bardzo mi się podobało :-)
    Pozdrawiam, Domi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówiłam ze zabieram się za następne
    No kolejne przeczytane ;D
    Kilka następne ;)
    ~Sandra ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej to było naprawdę cudne opowiadanie :) Zabieram się za następne bo nie dawno odkryłam ten blog i po tym opowiadaniu się z tego cieszę :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń

Pamiętasz tę zasadę? Czytasz=Komentujesz ?
Żyjcie proszę tą zasadą :) Każdy komentarz motywuje.
Jeżeli nie chcecie z swojego konta, to piszcie anonimem.
Bardzo bym się ucieszyła, gdyby czytelnicy pozostawiali po sobie ślad w postaci komentarza :*

~~Kaja Malfoy